Przejdź do głównej treści

Darmowa dostawa już od 279 zł

Kup do 15:00 wyślemy tego samego dnia

Zwróć bez podania przyczyny w ciągu 14 dni

Darmowa dostawa już od 279 zł

Kup do 15:00 wyślemy dziś

14 dni na zwrot

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Jak zachęcić małe dzieci do nowych potraw?

Małe dzieci to często Tadki niejadki – na talerzu akceptują tylko kilka ulubionych potraw. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że często gardzą tym, co jest zdrowe i korzystne dla ich prawidłowego rozwoju i zdrowia. Dobrze znać sposoby, które zachęcą najmłodszych do spożywania urozmaiconych posiłków.

  • dodano: 30-10-2024
Jak zachęcić małe dzieci do nowych potraw?

Małe dzieci to często Tadki niejadki – na talerzu akceptują tylko kilka ulubionych potraw. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że często gardzą tym, co jest zdrowe i korzystne dla ich prawidłowego rozwoju i zdrowia. Dobrze znać sposoby, które zachęcą najmłodszych do spożywania urozmaiconych posiłków.

Zmieniaj mądrze nawyki jedzeniowe swojej pociechy

Posiłki dla dzieci powinny być dostosowane do ich wieku, ale też upodobań. Jednym z częstych grzechów popełnianych przez rodziców, jest wymaganie od dzieci, aby jadły wszystko, co zostanie przed nimi postawione i najlepiej w dużych ilościach. W ten sposób, niestety, tylko zniechęcamy dzieci do jedzenia. Warto jednak próbować zmieniać niezdrowe nawyki jedzeniowe najmłodszych już od najmłodszych lat i wiedzieć, jak nakłonić dziecko do jedzenia. Już niemowlęta mają swoje upodobania i potrafią być niejadkami, ale nie potrafią nam powiedzieć, co lubią, a czego nie. Swoje niezadowolenie komunikują płaczem lub po prostu wypluwaniem tego, co im nie smakuje. Jeżeli to nie zagraża zdrowiu ani życiu dziecka, to pozwólmy mu jeść to, co lubi i w takich ilościach, jakie mu odpowiadają. Nawet jeżeli małe 2-letnie dziecko nie chce jeść, to ma ono prawo do własnych wyborów.

Lepiej smakuje w miłej atmosferze

Szanowanie wyborów dziecka nie oznacza, że nie mamy go zachęcać i skłaniać do próbowania nowych smaków. Róbmy to jednak delikatnie i z wyczuciem, aby były one prawdziwą zachętą, a nie przymusem. Dobra wiadomość jest taka, że smak i upodobania kulinarne dzieci często się zmieniają, więc coś, czego nie chce jeść dwulatek, dla trzylatka może stać się rarytasem. Warto skorzystać z rad lekarza, jak zachęcić dziecko do jedzenia, ponieważ weźmie on pod uwagę także właściwości prozdrowotne posiłków. Ważne jest także to, aby stworzyć dziecku odpowiednie warunki i atmosferę do spożywania posiłków. Nie należy go popędzać, wymagać, aby zjadło wszystko do ostatniego okruszka czy straszyć karą za niezjedzenie któregoś ze składników. Można za to próbować przemycać te składniki, których dziecko nie lubi w atrakcyjnej formie, bo posiłki je się także oczami i nie od dziś wiadomo, że to, co ładnie wygląda, też lepiej smakuje.

Sposoby na niejadka

Rodzicom czasem spędza sen z powiek to, że dziecko nie chce jeść. Martwią się o jego zdrowie i nie wiedzą, co począć. Czasem jednak wystarczy niewiele, aby zaradzić temu, że na przykład 3-latek nie chce jeść. Sposoby, które warto wypróbować to:

  • wyrobienie dobrych praktyk żywieniowych już od najmłodszych lat – jeżeli dziecko jadło niezdrowo, to trudno będzie od niego wymagać, aby to się zmieniło;
  • podawanie dziecku potraw, które są atrakcyjnie wizualne – jeżeli konsystencja potraw na to pozwala, możemy z nich tworzyć różne kształty, na przykład przypominające zwierzątka;
  • podawanie jedzenia w niewielkich porcjach to większa szansa, że dziecko zje wszystko, a może nawet poprosi o repetę;
  • wspólne jedzenie i regularne posiłki także mają pozytywny wpływ na apetyt najmłodszych, którzy lubią jasne zasady i naśladują zachowania dorosłych.

Wyrób w dziecku dobre nawyki

Dobrze jest wiedzieć, jak przekonać dzieci do jedzenia, ale równie ważna jest wiedza, jak ich nie zniechęcić. Jedną z przyczyn, dla których maluch nie chce jeść głównych posiłków – na przykład śniadania czy obiadu – jest serwowanie mu przekąsek. Czasem wynika to ze źle pojętej troski – martwimy się, że dziecko jest głodne, bo nie zjadło obiadu, więc dajemy mu coś, co lubi, byle zaspokoić jego apetyt. W ten sposób sprawiamy, że maluch ma pełny brzuszek i nie będzie chciał zjeść kolacji. Takie rozwiązanie to wyrabianie w nim złych nawyków, przez które coraz trudniej będzie namówić dziecko do jedzenia rzeczy zdrowych i pożywnych. Ograniczenie podjadania może dać rewelacyjne efekty! Wywieranie presji na dziecku, straszenie konsekwencjami i karami za niezjedzenie posiłku, to także bardzo zły pomysł – sprawimy w ten sposób, że jedzenie będzie się dziecku kojarzyło z czymś nieprzyjemnym. Poganianie dziecka, strofowanie, wymaganie, aby jadło tak, a nie inaczej, również może wywołać w nim stres i zniechęcić nie tylko do niektórych potraw, ale samej czynności jedzenia.

Jak pokochać warzywa?

Tym, czego „tygryski” często nie lubią, są warzywa. Dla małego niejadka nie ma nic gorszego od marchewki, buraczków, pora czy szpinaku. A przecież trudno przygotować zdrowy, pełnowartościowy posiłek bez warzyw. Jak namówić dziecko do jedzenia warzyw, jeżeli do tej pory nawet nie chciały ich tknąć? Nie jest to proste zadanie, ale wykonalne. Odłóżmy na bok metody, które są dla dziecka nieprzyjemne i skupmy się na tym, by zachęcić je do jedzenia zieleniny. Duże znaczenie ma sposób przyrządzenia warzyw – surowe smakują zupełnie inaczej niż gotowane czy pieczone. Być może któraś z tych wersji trafi w kulinarny gust naszej pociechy. Urozmaicone posiłki, estetycznie podane również mogą stanowić dla dziecka zachętę do tego, by ich spróbować. Nielubiane przez dziecko warzywo można podać w formie, która budzi w nim dobre skojarzenia – na przykład brokuł w panierce będzie mu przypominał ulubionego kurczaka. Ważną rolę grają też dodatki – być może pyszny sos sprawi, że marchewka na stałe zagości w menu malucha i stanie się jego ulubionym warzywem. Niektóre warzywa można też podać w formie deseru, bo mają w sobie dużo słodyczy – dziecko nawet nie musi wiedzieć, że je ciasto marchewkowe czy z dodatkiem buraczków.

Użyj siły argumentów

Starsze dziecko można przekonać do jedzenia warzyw i innych nielubianych przez nie składników, używając odpowiednich argumentów. Jest szansa, że przekona ich fakt, że są one dla nich zdrowe, zwłaszcza jeżeli tę informację ubierzemy w odpowiednie słowa. Możemy powiedzieć dziecku, że zdrowo jedząc, będzie miało więcej siły, szybciej urośnie i osiągnie większe szanse na sukcesy sportowe. Ale jak zachęcić niemowlę do jedzenia? W tym przypadku żadne słowa nie pomogą. Nie oznacza to jednak, że jest to mission impossible. Zawsze dobrym pomysłem jest konsultacja z lekarzem – nawet jeżeli maleństwu nic nie dolega, to pediatra z pewnością udzieli wielu cennych rad, z których będziemy mogli skorzystać. Może być też tak, że niemowlę jest po prostu przejedzone, bo serwujemy mu zbyt często wysokokaloryczne posiłki. W takiej sytuacji dłuższe przerwy pomiędzy posiłkami mogą rozwiązać problem. Dziecko może także cierpieć na nietolerancje pokarmowe i czuć się źle po zjedzeniu niektórych posiłków – warto sprawdzić, czy nie boli go brzuszek, nie cierpi na biegunki lub zaparcia. Ta dolegliwość może się też objawiać wysypką skórną.

Nie zmuszaj – zachęcaj!

Na pytanie, jak zmusić dziecko do jedzenia, które zadają sobie niektórzy rodzice, odpowiedź może być tylko jedna – nie zmuszać! W ten sposób z pewnością nie osiągniemy zamierzonego efektu, a dziecko nie stanie się smakoszem i miłośnikiem jedzenia. Zmuszanie dziecka do czegokolwiek bez przesady można nazwać przemocą emocjonalną, a przecież jedzenie powinno się kojarzyć z przyjemnością, miłym spędzaniem czasu, a nawet zabawą. Z tego powodu raczej zastanówmy się, jak zachęcić dziecko do jedzenia i sprawić, by miało same pozytywnie skojarzenia z posiłkami. Złotym środkiem na niejadka jest znalezienie kompromisu pomiędzy tym, czego wymagają rodzice, a potrzebami dziecka. Dorośli niech decydują, co maluch ma jeść, a on sam, ile zje. Nie musimy się obawiać, jeżeli naszym zdaniem będzie to zbyt mało – organizm dziecka z pewnością upomni się o swoją dawkę strawy i nie dopuści do tego, by był niedożywiony. Konsekwencje zmuszania dziecka do jedzenia mogą być poważne i wpłynąć negatywnie na jego zdrowie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne.

Dzieci lubią samodzielność

Dwuletnie dziecko już całkiem dużo rozumie i można z nim się porozumieć za pomocą słów. Nie oznacza to jednak, że uda nam się osiągnąć z nim drogą negocjacji to, co zamierzaliśmy. W charakter dwulatka wpisany jest także bunt, a jego ulubione słowo to „nie”. W takim razie, jak zachęcić 2-letnie dziecko do jedzenia, gdy ono kompletnie nie ma na to ochoty? Dzieci w tym wieku to często Zosie-samosie, które lubią robić wszystko samodzielnie. Może więc być tak, że nie chodzi o to, że maluch nie chce jeść, tylko nie chce być karmiony! Pozwólmy mu więc na samodzielność! Nie wymagajmy od dziecka w tym wieku, aby przy stole siedziało prosto, bez ruchu i z rękami na blacie. Pozwólmy mu się kręcić, wiercić i robić krótsze lub dłuższe przerwy w jedzeniu. Gdy zależy nam na czasie, to zaserwujmy maluchowi posiłek o mokrej, miękkiej konsystencji – gryzienie może trwać zdecydowanie dłużej.

Metoda na brak „głoda”

W przypadku cztero- i pięciolatków mamy wiele możliwości perswazyjnych. Dzieci w tym wieku potrafią już jeść samodzielnie, posługując się sztućcami. Można im też zaoferować bogatsze menu. Mimo to warto wiedzieć, co zrobić, gdy 4-letnie dziecko nie chce jeść. Zmianę tego stanu rzeczy można zacząć od naczyń – kubeczek i talerzyk w ulubione wzory może stanowić poważną zachętę do tego, aby spożyć ich zawartość. Z dzieckiem w tym wieku można się już też na coś umówić – na przykład na to, że zanim powie, że czegoś nie lubi, to chociaż spróbuje każdej rzeczy leżącej na talerzu. Podobne metody możemy zastosować, gdy 5-letnie dziecko nie chce jeść, ale w tym przypadku mamy jeszcze więcej możliwości. Takiego malucha możemy już zaangażować w pomoc w przygotowywaniu posiłków. Podczas tej czynności może sam zdecydować, jak ma wyglądać jego śniadanie i obiad, a wtedy na pewno zje wszystko ze smakiem.